niedziela, 11 sierpnia 2013

filozoficznie



cóż może bardziej człowieka irytować
niż znaleźć, gdy się wcale nie chciało posiadać
cóż za radość mieć rację,z nią bytować
gdy się tak bardzo chciało jej nie poznawać?
cóż daje wiarę,by dalej nad życiem pracować
bardziej niż pewność,że da się nad życiem panować...?

wtorek, 16 lipca 2013

opływowe

trucizna spływa po mnie strużkami
żmije wiatru zamiatają ciało
a jak wciśnięty w mięso kolec
życie w mej postaci utknęło

sprzątam

układam, przestawiam
aby nadać jakiś ład
wśród rozrzuconych głów

ścieram  kurz ze słów
opadły na uśpione czyny 

zawzięcie poleruję
złote myśli
niech blask oświetla
drogę dla wariatów

nożem muszę zdrapywać
wyplutą historię
tak mocno wżyna się

nieład życia jawi się
artystyczną sprzątaczką

teraz trzeba zgasić światło
niech lśni!

piątek, 5 lipca 2013

***

nieusłyszanych słów czuję moc
i skóry bladej czuję ciepło
 
na nutach biegnie czas
gdzieś wszystko inne uciekło


czyżbym znalazła przystań
w której mogę się skryć?

patrzę  na te zdjęcie...
ja przy Tobie chcę tam być!


ja to widzę,widzisz Ty?
moje oczy patrzą w Twe

gdzieś nieśmiało sunie dłoń...
powiedz mi jak bardzo mylę się

sobota, 15 czerwca 2013

ktoś

To nieważne co się czuje
nieistotny emocji zegar
chociaż jeszcze coś pulsuje
ktoś już swoją szansę przegrał

Gdzieś...chciałabym...

najbliższe są odległe krainy
gdzie wzrok nie dojrzy nigdy zachodów
Kochać to,co nie jest moje!
co wolne,inne i trwałe
z rąk wyrwane rośnie dziko
tak daleko od słów moich
gdzieś posiany jest poranek
a ulewa zmywa trudy
gdzieś jest uśmiech niewyspany
tam gość w dom,bóg w dom...
nocą cienką kołdra garnie
czy przygarnie i mą duszę?
zrzekła bym się praw do nieba!
po co słowa,gesty,czyny
ja dziś w myśli tonę,tonę,tonę!

środa, 24 kwietnia 2013

Niemoc

Łapię słowa,które wiatr zwiewa z Twoich ust
do kolekcji składam układy zaciśniętych warg
Dziś chciał wyjść przycisnąwszy do wnętrza spust
mały sojusznik moich zmyślonych skarg
Pędzące komety Twoich oczu zatrzymały powieki
Pomyślałam,że tak bardzo chcą znaleźć jakąś drogę
na mój świat wystrzelone,bliski a jednak daleki
jeden fałszywy ruch i...ja już nic zrobić nie mogę